Zagraniczne tytuły naukowe i ich polskie odpowiedniki

Pytanie zadane na poprzedniej wersji strony BioDoktoratu...

Co oznacza "Upper Second / First Class degree" - czy to jakiś odpowiednik typowego mgr z biotechnologii ze specjalizacja w biol. molek.? Czekam na odpowiedz na to nurtujące mnie pytanie (od dawna).

wariant

wariand

IT is of worth importance

I read your comments and I do agree with your opinion but I would like to further add some thing that we never be so strict in our personal opinions as it takes us towards extremism. It is probaly possible that some one may also be write in its opinion.

if u are intersted in IT
please open mcsa 2008

Brytyjskie tytuły naukowe

To bardzo dobre pytanie i mimo iż studiowałem przez pół roku w Anglii, sam nie wiedziałem na czym polega ten ich system. W Wielkiej Brytanii można otrzymać jeden z kilkudziesięciu tytułów po zakończeniu studiów, wystarczy spojrzeć na stronę: Wikipedia:British degree abbreviations

Większość uczelni sama pogubiła się w tym systemie, wg którego nasze magisterium może być określane jako MSc (Master of Science), albo BSc(hons) (Honours Bachelor of Science), a z kolei MSci (Master of Science - Undergraduate degree) jest odpowiednikiem naszego licencjatu. Ze względu na całe to zamieszanie, większość Brytyjskich uczelni szukających doktorantów nie zwraca uwagi na rodzaj dyplomu, ale na to jakie się miało oceny.

Do opisu wyników akademickich istnieje kolejny system bezsensownych nazw. Te nazwy to:

  • First Class Honours (First albo 1st) [70%-100%]
  • Upper Second Class Honours (2:1) [60%-69%]
  • Lower Second Class Honours (2:2) [50%-59%]
  • Third Class Honours (Third or 3rd) [45%-49%]
  • Pass without honours (Pass) [40%-44%]
  • Fail (no degree is awarded) [0%-39%]

Wikipedia:British bachelor's degree classification

Ichniejszych procentów nie da się przeliczyć dosłownie na nasze średnie ocen. Na oko First Class to średnia powyżej 4,5; Upper Second powyżej 4,0.

Z moich obserwacji system nazewnictwa dyplomów jest związany z jakimś dziwnym snobizmem, pozwalającym studentom bardzo dumnie określać swoje wyniki. Np. nasz student po licencjacie ze średnią 4.3, mógłby w Anglii określać się mianem "Bachelor of Science, Upper Second Class Honours".

I to w zupełności im wystarcza, aby przyjąć kogoś na doktorat. Wypełniając aplikacje najlepiej unikać wszystkich tych wymyślnych nazw, a zamiast tego powiedzieć czy ma się magistra (MSc), czy licencjat (BSc) oraz średnią, zaznaczając, ze skala jest 5-cio punktowa. Oni już to sobie na swoje przetłumaczą.

Poziom nauczania a średnia.

Średnia bardzo mocno zależy od poziomu nauczania na różnych uczelniach u nas w kraju, więc ten sam student ma wyniki zależne nie tylko od jego wiedzy, ale też uczelni. Ta zależność też jest jakoś uwzględniana? Przecież może być bardziej ambitny student, który pójdzie na trudniejsze studia i zdobędzie niższą średnią niż na przeciętnych studiach, mimo że wiedzy będzie miał porównywalnie tyle samo lub więcej.

Tak to juz jest,

Tak to juz jest, sprawiedliwosc nie istnieje :)

Dodaj nową odpowiedź