teoretyczny doktorat z biotechnologii
Witajcie,
Bardzo potrzebna mi informacja czy jest mozliwa realizacja doktoratu teoretycznego z biotechnologii, czy takie doktoraty zostaly w Polsce wykonane i obronione. Zapytanie dotyczy osoby, ktora chcialaby w ramach pracy doktorskiej wykonac szczegolowe studium literaturowe zagadnienia biotechnologicznego z efektem w postaci publikacji przegladowych i ksiazek z pominieciem eksperymentalnej pracy badawczej.
Pozdrawiam
Kasia
Ludzie ci mówią, że to
Ludzie ci mówią, że to nie ma sensu i się z tym zgadzam. Jednak nasza praca na uniwersytecie w sumie niewiele się różni od rozpisywania się na temat czyichś publikacji. Tak np. u nas biotechnologowie robią licencjat a ja magisterkę. Praca ma 100 stron, z tego 2-5 to wyniki naszych "badań". Dlatego próbuję wyjechać za granicę, aby coś wreszcie zacząć robić, bo moja uczelnia nie za bardzo ma na to fundusze.
Przeglądałam też np. bardzo dobrze napisaną rozprawę doktorską. Tomisko potężne, ale zaledwie kilka stron dotyczyło faktycznej pracy doktoranta (w tym dużo wykresów). Nikogo za to nie można winić, bo tak to bardzo często wygląda.
Upadek. Celem i sensem
Upadek.
Celem i sensem doktoratu jest tworczy wklad w nauke.
To nie ma nic wspolnego z teoria i praktyka. Przeglad literatury jest po prostu wtorny.
Zostawmy moze robienie przegladow ludziom z horyzontami i doswiadczeniem. Takie przeglady maja sens jako szybki sposob zapoznania sie z poddziedzina dla ludzi z zewnatrz. Ale ten, kto robi taki przeglad, musi miec ogromne doswiadczenie i pomyslunek.
To nie ma sensu. Nawet jesli
To nie ma sensu. Nawet jesli znajdziesz kogos, kto Ci cos takiego zaakceptuje (a jest troche opiekunow doktorantow podejrzanej masci) to nikt szanujacy sie nie bedzie chcial z toba rozmawiac. Za duzy zwiazek dziedziny z praktyka, niestety...
M

oj, to temat rzeka... warto
oj, to temat rzeka... warto sobie wygooglac wiecej. Ja odwalilam kupe roboty dowiadujac sie co i jak mam zaplacic, jesli dostaje pensje w UK na doktorat (pensja jest opodatkowana -000-100 w przeciwienswie do stypendium, ktore jest tax-free w wiekszosci krajow, w PL i w UK tez).
Generalnie Polska ma podpisane umowy z roznymi krajami, ktore mialy zalatwic sprawe podwojnego opodatkowania, ale sa dwa rodzaje takiej umowy.
Rozwazmy przypadek osoby 000-111 zarabiajacej w UK ;)
jesli zarabiasz np. GBP20000 rocznie, wpadasz w UK w najnizszy prog podatkowy, powiedzmy 20%. Jesli zadeklarujesz, ze twoj "osrodek czynnosci zyciowych" znajduje sie w UK, to placisz 20% podatek w UK. Ale w PL wpadasz z taka pensja w duzo wyzszy prog, powiedzmy 40% podatku. I w PL moga chciec, zebys zaplacil im reszte - czyli roznice w podatku: 40% podatek pomniejszony o ten podatek 20% co juz zaplaciles w UK. Ja mam nadzieje, ze jesli udowodnie, ze moj osrodek cz.z. przenioslam do UK, to sie odczepia i nie kaza mi placic 000-200 tej reszty w PL :( ale dowody, gdzie znajduje sie o.cz.z. sa rozne i rozpatruje sie je indywidualnie (sadowo) w kazdym przypadku... sliska sprawa. Jesli natomiast zadeklarujesz od poczatku, ze "chcesz skorzystac z umowy PL-UK o uniknieciu podwojnego opodatkowania" i ze twoj osrodek cz. zyciowych nadal znajduje sie w PL, to UK nic od ciebie nie chce (pracodowaca nadal potraca ci jakies ubezpieczenie z pensji, ale to nie nazywa sie podatek), rozliczasz sie tylko z rzadem PL, ktory kaze ci placic ten 40% podatek - wiec na jedno wychodzi...
Ma wejsc nowa ustawa, ktora zmieni 000-377 ten rodzaj umowy na bardziej przyjazny emigrantowi - nie trzeba bedzie juz doplacac w PL do roznicy w podatku, nie pamietam, moze progi przekalibruja czy cos. Niektore umowy z innymi krajami juz sa takie przyjazne, z UK jeszcze nie...
jesli stypendium jest prawdziwym stypendium i jest nieopodatkowane, to byc moze sprawa jest prostsza.
powodzenia...